Ciasto skubaniec vel pleśniak

Skubaniec, czy też pleśniak to tradycyjne ciasto pieczone przez nasze mamy i babcie. Nazwa skubaniec wzięła się od sposobu rozrywania ciasta za pomocą dłoni, czyli skubania. Natomiast druga nazwa pochodzi chyba od wyglądu ciasta, które komuś najwyraźniej przypominało coś spleśniałego. Miano jakim określono to ciasto nie wzmacnia apetytu, ani chęci zrobienia tego placka. Ale jak już się przekonacie i upieczecie skubańca/pleśniaka, to wygląd i smak wszystko wam wynagrodzi.

Zapraszam do obejrzenia filmu z przygotowania ciasta.

 

Składniki: (na blaszkę 21 x 21 lub tortownicę 18-20 cm)

  • 140 g miękkiego masła
  • 4 jajka
  • 2 szkl mąki
  • 3/4 szkl cukru pudru
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 1 łyżka kakao
  • 1/2 szkl drobnego cukru kryształu
  • 4 średnie jabłka
  • sól

Wykonanie:

Mąkę, cukier puder, proszek do pieczenia, cukier waniliowy wymieszaj w dużej misce. Żółtka połącz ze szczyptą soli i wlej do reszty składników. Mieszaj na początku za pomocą widelca, a następnie wyrób dłońmi jednolite ciasto. Podziel je na 3 części, jedną większą i dwie mniejsze. Większą część wyłóż na dno formy, tak aby utworzyć równą warstwę. Ciasto ponakłuwaj widelcem i wstaw do zamrażalnika do czasu przygotowania pozostałych składników.

Jedną z pozostałych mniejszych części ciasta, połącz z łyżką kakao. Następnie obie części uformuj w kulę, zawiń w folię spożywczą i włóż do zamrażalnika.

Białka przelej do miski, dodaj szczyptę soli i połowę cukru kryształu, a następnie ubijaj do rozpuszczenia się cukru, potem dodaj resztę cukru i ponownie ubij.

Jabłka obierz i zetrzyj na tarce o grubych oczkach, bezpośrednio na przygotowany wcześniej spód do ciasta. Na warstwę jabłek zetrzyj ciemną część ciasta i wyłóż pianę z białek. Na wierzch zetrzyj ostatnią, jasną część ciasta.

Piecz w temp. 180°C przez 30 min.

Moje uwagi i spostrzeżenia: 

Piekłam to ciasto dwa razy, po raz pierwszy w kwadratowej blaszce, a za drugim razem w tortownicy. Pierwszy raz nie był zbyt udany, przeczytajcie jakie błędy popełniłam:

  • Przede wszystkim piekłam ciasto za długo i się za bardzo przypiekło, zarówno z wierzchu jak i od spodu. 30 min zdecydowanie wystarczy, co więcej po 15 min pieczenia trzeba wyłączyć grzałkę górną, bo wierzch się przypali.
  • W trakcie pieczenia macie bezwzględny zakaz otwierania piekarnika, w przeciwnym wypadku piana upadnie. Natomiast po upieczeniu piekarnik należy lekko uchylić i studzić w taki sposób ciasto przez 30 min.
  • Ubijając pianę z białek polecam dodać na początku cukier, zanim jeszcze zaczniecie ubijać. Ten sposób kłóci się z tradycyjnym sposobem ubijania bezy, ale z mojego doświadczenia wynika, że tak ubita piana ma lepszą konsystencję, mniej opada po upieczeniu i nie rośnie jak szalona w piekarniku.
  • Nie dodajcie cynamonu do tego ciasta, tutaj zdecydowanie nie pasuje.

Zobacz więcej

Dodaj komentarz